Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julia Child. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julia Child. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 maja 2014

SORBET TRUSKAWKOWY

Sezon truskawkowy uważam za otwarty!!!
Po wielu miesiącach oczekiwania wreszcie pojawiły się soczyste, pachnące i słodkie truskawki nasze krajowe. Na razie zajadamy się nimi codziennie i cieszymy ich świeżym smakiem. Jeśli chcielibyście zatrzymać ten smak na dłużej można go zamknąć w orzeźwiającym sorbecie truskawkowym.

Receptura na sorbet truskawkowy pochodzi z książki pt. „Francuski szef kuchni”, zawierającej wszystkie przepisy z kultowego programu kulinarnego prowadzonego dd 1963 r. przez Julię Child w amerykańskiej telewizji pod tym samym tytułem.


Przepis:

2 litry świeżych truskawek
miska do mieszania
1 1/2 szklanki cukru pudru
1/4 szklanki soku z cytryny
2 białka
opcjonalnie 1 szklanka zimnej tłustej śmietany

Odszypułkuj truskawki i umyj, przepuść przez sitko nad miską. Wsyp cukier, wlej sok z cytryny i mieszaj przez 2 minuty, aż cukier się rozpuści. Ubij białka w osobnej misce, połącz delikatnie z masą truskawkową (dzięki temu nie pojawią się kryształki lodu).
Przykryj masę i wstaw do zamrażalnika na kilka godzin. Następnie przez parę minut energicznie ubijaj drucianą trzepaczką, aby rozbić ewentualne kryształki lodu. Jeśli chcesz dodać śmietanę to teraz, szybko mieszając. Sorbet ze śmietaną nosi nazwę szerbet.
Wstaw ponownie do zamrażalnika na 4 – 5 godzin.


Na próbę zrobiłam sorbet z 1/2 kg truskawek. Zmiksowałam je dodając po trochu cukier i sok z cytryny, próbując, czy jest wystarczająco słodko-kwaśny.


Finał:

Po wyjęciu z zamrażarki, najlepiej odczekać parę minut, aż troszkę zmięknie i będzie łatwiej nakładać. Sorbet jest puszysty bez kryształków lodu. Smakuje i pachnie bardzo truskawkowo. Co równie ważne nie zawiera żadnych dziwnych substancji chemicznych, jakie można znaleźć w sorbetach sklepowych, a robi się go migiem.


sobota, 26 kwietnia 2014

FANTAZJA Z WHISKY

Kiedy czujesz, jak nie wiedzieć czemu, spodnie po Świętach Wielkanocnych dziwnie cisną w pasie, a masz ochotę na coś słodkiego. Kiedy za oknem leje deszcz i nie chce się iść do sklepu po czekoladę, albo ulubione ciasteczka, a masz ochotę na coś słodkiego. Kiedy jakiś mały smuteczek Cię dopadnie i tylko coś słodkiego może poprawić Ci nastrój...
Z pomocą przychodzi Julia Child i Jej książka „Francuski szef kuchni”, w której znajdujemy fajny przepis na lekki deser do zjedzenia bez wyrzutów sumienia. Deser z pieczonych moreli z whisky typu bourbon, czyli „fantaisie bourbonnaise”. Jest to klasyczny deser z kuchni francuskiej lat 60-tych XX wieku, bardzo prosty do przygotowania.

Przepis:

naczynie żaroodporne o średnicy mniej więcej 23 cm i głębokości około 4 cm
3 łyżki masła
1/3 szklanki brązowego cukru
1/3 szklanki posiekanych fistaszków (lub innych orzechów)
1/2 kg moreli z puszki, odcedzonych i pokrojonych na połówki (ewentualnie brzoskwinie)
1 duży banan, obrany i pokrojony na plasterki
1 cytryna
1/4 szklanki whisky typu bourbon (lub koniaku)


Rozgrzej piekarnik do temperatury 190 C. Posmaruj naczynie żaroodporne 1/2 masła, posyp 1/2 cukru i 1/2 orzechów. Połówki moreli rozłóż na obrzeżu naczynia, a plasterki banana pośrodku. Zetrzyj skórkę z cytryny nad owocami, potem wyciśnij sok, całość polej bourbonem i przyprósz resztą cukru oraz orzechów. Rozłóż resztę masła w drobnych kawałkach. Umieść naczynie na górnym poziomie piekarnika na 40 – 45 minut. Deser będzie gotowy, kiedy lekko zrumieni się z wierzchu, a płyn zredukuje się do gęstego syropu. Podawaj na gorąco lub zimno, np. z dodatkiem gęstej śmietany lub lodów.


Finał:

Podczas pieczenia z piekarnika unosi się słodko-owocowy zapach. Owoce stały się bardzo miękkie, a syrop, który je otacza zawiera niesamowitą mieszankę wszystkich smaków: cukru, cytryny, orzechów i delikatnie wyczuwalny alkohol. Prawdziwie aromatyczna fantazja!


Wybieram wersję dietetyczną, bez śmietany, bez lodów, ale i tak smakuje bosko :)


Bon Appétit!!!

środa, 9 kwietnia 2014

ZUPA CEBULOWA

Soupe à l' oignon, czyli zupa cebulowa to popularne danie kuchni francuskiej.
Znaną miłośniczką i wielką propagatorką tej kuchni była Amerykanka Julia Child, autorka słynnych książek kucharskich oraz telewizyjnych programów kulinarnych.
W 1951 r., jako pierwsza kobieta ukończyła prestiżową francuską szkołę kucharską „Cordon bleu”. W 1961 roku ukazała się jej bestsellerowa 743-stronicowa książka kucharska z przepisami na francuskie dania „Mastering the Art of French Cooking” (przygotowana we współpracy z dwiema przyjaciółkami). Jednak to Julia wykonała większość pracy, związanej z opracowaniem przepisów i dostosowaniem do amerykańskich realiów.
Od 1963 r. prowadziła telewizyjny program kulinarny „Francuski Szef Kuchni”, emitowany przez kolejnych 10 lat. To właśnie jej Amerykanie i nie tylko oni, zawdzięczają możliwość przygotowania w domu wybornych dań, będących klasyką kulinarną.


Przepis pochodzi z książki pt. Francuski Szef Kuchni, zawierającej wszystkie przepisy z kultowego programu kulinarnego, prowadzonego przez Julię Child. Potrzebne składniki i kolejne etapy przygotowywania dania, opisane zostały w tak przystępny sposób, że nawet osoby mające małe doświadczenie w kuchni poradzą sobie bez problemu.

Przepis:

ciężkie naczynie do zapiekanek lub rondel o pojemności 4 litrów
3 łyżki masła
1 łyżka oliwy lub oleju
ok. 70 dag, czyli 5 – 6 szklanek cienko pokrojonej cebuli
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki cukru
3 łyżki mąki
3 litry gorącego bulionu wołowego
1 szklanka czerwonego lub białego wina
1 liść laurowy
1/2 łyżeczki szałwii
sól i pieprz do smaku

Roztop masło z olejem w rondlu lub naczyniu do zapiekanek, dodaj plasterki cebuli i wymieszaj, żeby cała cebula pokryła się tłuszczem. Przykryj i duś na umiarkowanym ogniu przez 15 – 20 minut, od czasu do czasu mieszając, aż cebula zeszkli się i zmięknie. Zdejmij pokrywkę, zwiększ ogień, dodaj sól oraz cukier, wymieszaj. Cukier będzie się karmelizował i nada cebuli złocisty kolor. Smaż przez około 30 minut, często mieszając, aż cebula się mocno przyrumieni. Zredukuj ogień do umiarkowanego, wmieszaj mąkę i dodaj trochę masła, jeśli mąka nie połączy się z cebulą. Smaż na małym ogniu, przez mniej więcej 2 minuty, nieprzerwanie mieszając, aż mąka przyrumieni się lekko. Zdejmij z ognia.
Wlej szklankę gorącego bulionu i wymieszaj drucianą ubijaczką, żeby połączyć mąkę z bulionem. Wlej resztę bulionu oraz wino, dodaj liść laurowy i szałwię. Zagotuj i pozostaw na małym ogniu przez 30 – 40 minut. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Podawaj z bagietkami i tartym parmezanem.


Zupa cebulowa wymaga cierpliwości i częstego mieszania. Nawet największy twardziel uroni kilka łez w trakcie jej przygotowywania.

O wiele fajniej miesza się zupę i czeka na finał, przy dźwiękach francuskiej muzyki, wybranej specjalnie do umilania gotowania.


Finał:

Dzięki długiemu duszeniu cebula zupełnie traci ostrość i przekształca się w zupie w jedwabistą emulsję z nutą słodyczy przełamaną odrobiną goryczy szałwii. Chociaż nie ma tego w przepisie Julii Child, ja zawsze dodaję pod koniec gotowania mały kieliszek koniaku, który niesamowicie wzbogaca smak i aromat.
BON APPETIT!