Dla Węgrów nie ma rzeczy niemożliwych. Przykładem może być, jak pisze Robert Makłowicz w książce pt. „CK kuchnia”, zawierającej informacje o potrawach popularnych na przełomie XIX i XX wieku na terenie monarchii Austro-Węgierskiej, Miklos Horthy de Nagybanya, urodzony w kraju, którego największym akwenem jest jezioro, został admirałem i głównodowodzącym floty monarchii. Brak dostępu do morza nie przeszkodził też Węgrom w przyrządzaniu znanej węgierskiej zupy rybnej, czyli „ponty halaszlé”.
Do tradycyjnej zupy rybnej wykorzystywano odmiany występujące w Balatonie lub Dunaju, jak fogasz, czy czeczuga, ale nie wszyscy mają dostęp do Balatonu, więc równie dobrze można wykorzystać inne ryby słodkowodne, jak poczciwy karp.
Przepis:
1 karp
4 cebule
2 papryki czerwone
1 papryczka ostra, np. czuszka
2 pomidory
łyżka słodkiej papryki w proszku
sól
natka pietruszki
Karpia sprawiamy, usuwamy kręgosłup i ości. Głowę i kręgosłup zalewamy wodą (6 szklanek), dodajemy posiekaną cebulę, pokrojoną paprykę oraz pomidory i gotujemy na małym ogniu 2 godziny. Płyn przecedzamy, warzywa przecieramy przez sito. Pokrojoną na na porcję rybę solimy, posypujemy papryką w proszku, wkładamy do wywaru i gotujemy 30 minut na małym ogniu. Podajemy zupę posypaną natką pietruszki.
Niestety sezon na karpia przypada w grudniu, więc użyłam świeżego pstrąga.
Zamiast przecierania warzyw przez sito, można je zmiksować.
Jeśli nie lubicie filetowania ryb, to łatwiejszym sposobem na przygotowanie zupy rybnej jest kupienie filetów, a wywar rybny można po prostu uzyskać z gotowania samych warzyw i dodania kilku łyżek sosu rybnego.
W oczekiwaniu, aż zupa się ugotuje wspominam z czułością ostatnią wizytę na Węgrzech sprzed kilku lat i już cieszę się myśląc o kolejnej podróży.
Symbol Budapesztu - piękny budynek parlamentu w stylu neogotyckim wybudowany na przełomie XIX i XX wieku.
Rejs po Dunaju tramwajem wodnym, w czasie którego można podziwiać obie części miasta – Budę i Pest.
Spotkanie z Chłopcami z Placu Broni, czyli bohaterami powieści Ferenca Molnara. Kiedyś losy Ernesta Nemeczka i jego kolegów ekscytowały dzieci także w Polsce, była to lektura w szkole podstawowej.
Przejażdżka kolejką dziecięcą „Gyermek Vasut”. Jest to kolejka wąskotorowa kursująca po wschodniej stronie wzgórz budańskich, obsługiwana przez dzieci i młodzież do lat siedemnastu. Jak widać traktują swoje zadania bardzo poważnie.
Spacer piękną aleją Andrássy útca, na której końcu można podziwiać Plac Bohaterów.
Wejście do pałacu należącego do Elżbiety „Sissi”, żony cesarza Franciszka Józefa I, która bardzo lubiła Węgrów i jeśli tylko mogła spędzała czas w Budapeszcie.
Finał:
Zupa jest bardzo esencjonalna, niezbyt ostra, jak na węgierskie podniebienia. Typowe dla węgierskiej kuchni składniki cebula i papryka uzupełnione smakiem ryby, to proste danie, a jakże smaczne. Warto czekać, aż będzie gotowa, szczególnie wspominając miłe chwile spędzone w tym sympatycznym kraju.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 15 maja 2014
wtorek, 29 kwietnia 2014
BRATANKI
Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki (węg.Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát) – historyczne przysłowie występujące zarówno w języku polskim, jak i węgierskim.
Przyjaźń polsko-węgierska twa od dawna, a we wspólnej historii łączy nas wiele wydarzeń ważnych dla obu krajów.
My zawdzięczamy Węgrom Św. Kingę, czyli księżniczkę węgierską poślubioną księciu sandomierskiemu Bolesławowi, dzięki której rozwinęło się w XIII w. wydobycie soli w kopalniach w Bochni i Wieliczce. Z Węgier pochodził wybitny król Stefan Batory, mąż Anny Jagiellonki, który co prawda nie zwyciężył pod Pskowem, ale na mocy rozejmu ustanowionego w Jamie Zapolskim odebrał Inflanty carowi Rosji Iwanowi Groźnemu.
Węgrzy zawdzięczają nam generała Józefa Bema, naczelnego dowódcę powstania węgierskiego w 1848 r. Nasze kontakty mogłyby stać się jeszcze bliższe, gdyby nie trudności komunikacyjne. Zarówno język polski, jak też węgierski nie należą do łatwych, a podobieństw między nimi nie ma praktycznie żadnych.
Nie można zapomnieć, że przez wiele lat część Polski (po rozbiorach) i Węgry znajdowały się w jednym państwie pod panowaniem monarchy Austrii.
Jeśli chodzi o kulinaria, to kuchni węgierskiej zawdzięczamy salami, tokaj czy gulasz. Chociaż warto podkreślić, że te skojarzenia nie są do końca poprawne.
Spieszę donieść za moją miłą domową hungarystką, że danie uznawane przez nas za gulasz, to właściwie zupa gulaszowa, czyli Gulyásleves (leves znaczy zupa). Samo słowo gulyás oznacza pasterza bydła, dlatego zazwyczaj jest przygotowywana z wołowiny.
Pörkölt to węgierska nazwa na gulasz (sos mięsny podawany np. kluseczkami o nazwie galuska.
Odbiegając od tematów obiadowych, popularne wśród naszych bratanków są różnego rodzaju ciasteczka i placki. Z ciasta drożdżowego piecze się małe placuszki jadane na śniadanie lub jako słona przekąska w ciągu dnia lub dodatek do piwa, czyli pogacze.
Przepis, który wykorzystam pochodzi z książki Roberta Makłowicza pt. „CK kuchnia”, zawierającej informacje o potrawach popularnych na przełomie XIX i XX wieku na terenie monarchii Austro-Węgierskiej.
Przepis:
500 gram mąki
100 gram masła
2 szklanki kefiru
jajko
łyżeczka sody oczyszczonej
sól, pieprz
Przesianą mąkę wyrabiamy z masłem, zagniatamy z kefirem, solą, pieprzem i sodą. Ciasto rozwałkowujemy na grubość palca, wykrawamy szklanką i nacinamy ich wierzchy. Układamy krążki na blasze, smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy w rozgrzanym piekarniku, aż lekko się zrumienią.
Przepis jest bardzo prosty i nie zabiera tyle czasu co przygotowanie ciasta drożdżowego. Polecam jednak dodać do ciasta ulubione zioła lub przyprawy, co bardzo wzbogaca smak. Ja użyłam mąki orkiszowej i piekłam około 15 minut w temperaturze 200 C.
Finał:
Pogacze można zrobić migiem, to proste placuszki, które potrzebują towarzystwa, np. śmietany. Sprawdzają się jako przekąska do zabrania, np. na majówkę :)
Przyjaźń polsko-węgierska twa od dawna, a we wspólnej historii łączy nas wiele wydarzeń ważnych dla obu krajów.
My zawdzięczamy Węgrom Św. Kingę, czyli księżniczkę węgierską poślubioną księciu sandomierskiemu Bolesławowi, dzięki której rozwinęło się w XIII w. wydobycie soli w kopalniach w Bochni i Wieliczce. Z Węgier pochodził wybitny król Stefan Batory, mąż Anny Jagiellonki, który co prawda nie zwyciężył pod Pskowem, ale na mocy rozejmu ustanowionego w Jamie Zapolskim odebrał Inflanty carowi Rosji Iwanowi Groźnemu.
Węgrzy zawdzięczają nam generała Józefa Bema, naczelnego dowódcę powstania węgierskiego w 1848 r. Nasze kontakty mogłyby stać się jeszcze bliższe, gdyby nie trudności komunikacyjne. Zarówno język polski, jak też węgierski nie należą do łatwych, a podobieństw między nimi nie ma praktycznie żadnych.
Nie można zapomnieć, że przez wiele lat część Polski (po rozbiorach) i Węgry znajdowały się w jednym państwie pod panowaniem monarchy Austrii.
Jeśli chodzi o kulinaria, to kuchni węgierskiej zawdzięczamy salami, tokaj czy gulasz. Chociaż warto podkreślić, że te skojarzenia nie są do końca poprawne.
Spieszę donieść za moją miłą domową hungarystką, że danie uznawane przez nas za gulasz, to właściwie zupa gulaszowa, czyli Gulyásleves (leves znaczy zupa). Samo słowo gulyás oznacza pasterza bydła, dlatego zazwyczaj jest przygotowywana z wołowiny.
Pörkölt to węgierska nazwa na gulasz (sos mięsny podawany np. kluseczkami o nazwie galuska.
Odbiegając od tematów obiadowych, popularne wśród naszych bratanków są różnego rodzaju ciasteczka i placki. Z ciasta drożdżowego piecze się małe placuszki jadane na śniadanie lub jako słona przekąska w ciągu dnia lub dodatek do piwa, czyli pogacze.
Przepis, który wykorzystam pochodzi z książki Roberta Makłowicza pt. „CK kuchnia”, zawierającej informacje o potrawach popularnych na przełomie XIX i XX wieku na terenie monarchii Austro-Węgierskiej.
Przepis:
500 gram mąki
100 gram masła
2 szklanki kefiru
jajko
łyżeczka sody oczyszczonej
sól, pieprz
Przesianą mąkę wyrabiamy z masłem, zagniatamy z kefirem, solą, pieprzem i sodą. Ciasto rozwałkowujemy na grubość palca, wykrawamy szklanką i nacinamy ich wierzchy. Układamy krążki na blasze, smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy w rozgrzanym piekarniku, aż lekko się zrumienią.
Przepis jest bardzo prosty i nie zabiera tyle czasu co przygotowanie ciasta drożdżowego. Polecam jednak dodać do ciasta ulubione zioła lub przyprawy, co bardzo wzbogaca smak. Ja użyłam mąki orkiszowej i piekłam około 15 minut w temperaturze 200 C.
Finał:
Pogacze można zrobić migiem, to proste placuszki, które potrzebują towarzystwa, np. śmietany. Sprawdzają się jako przekąska do zabrania, np. na majówkę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














